Impreza u znajomego

W zeszłą sobotę pojechałem razem z moją narzeczoną Moniką do mojego znajomego świętować jego dwudzieste ósme urodziny. Z Łukaszem znamy się jeszcze ze studiów i cały czas podtrzymujemy naszą znajomość. Tak się złożyło, że przeprowadził się on niedawno razem ze swoją żoną i dzieckiem na nowe mieszkanie. Na ten czas wynajmują je od sąsiada, który na stałe mieszka w Niemczech, ale przyjeżdża od czasu do czasu do Polski. Mieszkanie znajduje się w dużym budynku, w którym są łącznie cztery mieszkania. Na prawie sześćdziesięciu metrach kwadratowych znajduje się duży salon, kuchnia, pokój dla dziecka i poddasze, w którym Łukasz urządził sobie dodatkową sypialnię. W przyszłości mają oni zamiar wykupić to mieszkanie na własność. Impreza zaplanowana była na godzinę dwudziestą. Zjawiliśmy się na chwilę przed czasem. Na stole kuchennym był już przygotowany spory poczęstunek w postaci sałatek, koreczków, kanapek i pasztecików. Trzeba przyznać, że żona Łukasza się porządnie przygotowała na całą tą okoliczność. Po zwiedzeniu mieszkania postanowiliśmy pójść na papierosa. Poszliśmy z Łukaszem do piwnicy, w której była palarnia. Znajdował się tam duży piec z napisem pellet. Zapytałem się, do czego służy, gdyż wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Łukasz powiedział, że jest to piec służący do ogrzewania całego domu zarówno ciepłej wody, jak i centralnego ogrzewania i jest on na paliwo, którym jest pelet. Łukasz tłumaczył nam, że jest to bardzo wydajny i tani opał wytwarzany w całości z drewna, pochodzącego z trocin, wiórów i innych odpadów drzewnych. Podobno ogrzewanie granulatem drzewnym jest obecnie bardzo opłacalne w stosunku do innych nośników energii. Łukasz mówił, że z czasem przynosi dwukrotnie większe oszczędności porównując ze stosowaniem oleju opałowego, czy też gazu. Raz do roku zaopatruje się on w większą ilość w lokalnej firmie sprzedającej pellet, ekogroszek, drewno kominkowe i brykiet. Po całym tym wykładzie wróciliśmy na górę. W między czasie zebrała się spora ilość gości i impreza rozkręciła się na całego. Bawiliśmy się w sumie do godziny drugiej w nocy. Będziemy bardzo mile wspominać te urodziny.