Kilka dni u rodziców

Moi rodzice od kilku lat budują dom na wsi. Samo położenie jest idealnym miejscem na mieszkanie na emeryturze. Znajduję się ono z dala od zgiełku i hałasu miasta. Są tam lasy, jeziora i czyste powietrze. Misją ojca jest powolne wykańczanie postawionego kilka lat temu domu. Jest on już na tyle zbudowany, że można tam spokojnie mieszkać. Z czasem dochodzą kolejne ukończone zadania. Co jakiś jeżdżę tam i ich odwiedzam. W zeszłym tygodniu wziąłem sobie wolne w pracy i pojechałem do moich rodziców na kilka dni. Pomogłem im w kilku kwestiach. Przykładowo musiałem porąbać kilka kubików drewna i ułożyć je później do wyschnięcia. Tak się złożyło, że akurat w niedzielę przypadały imieniny mojej mamy. Nie zapomniałem o tym fakcie i wcześniej zakupiłem w sklepie z kosmetykami krem przeciwzmarszczkowy zawierający kolagen naturalny. Wiem, że mama chciała sobie taki krem zamówić. Była bardzo zadowolona z prezentu. Po południu pomogłem ojcu w posprzątaniu piwnicy. Po mniej więcej trzech godzinach pracy mama zarządziła przerwę na obiad. Zrobiła moją ulubioną zupę na zimno, czyli hiszpańskie gaspacho. Do tego były również grzanki czosnkowe. Posileni odpoczywaliśmy na kanapie przed telewizorem. Ojciec, korzystając z okazji, że przywiozłem ze sobą notebooka poprosił mnie o znalezienie namiarów do jednej z firm w branży reklamowe. Konkretnie chodziło tutaj o BestRex – firma reklamowa Gdańsk. Po kilku minutach numer telefonu został znaleziony. W nagrodę ojciec przyniósł zimne piwka z lodówki i obejrzeliśmy półfinałowy mecz pucharu Polski. Wieczorem rodzice wystawili jeszcze kolację. Po zjedzeniu musiałem już wracać do domu, gdyż następnego dnia szedłem do pracy. Nie mogę się doczekać następnego wyjazdu do moich rodziców na wieś.